Zlecający sprawdzi Twoją licencję: co szykuje nowelizacja i jak się przygotować
12 sierpnia 2026 · TachoReady

Do tej pory ciężar legalności przewozu spoczywał praktycznie w całości na przewoźniku. Projektowana nowelizacja ustawy o transporcie drogowym przesuwa część tego ciężaru w górę łańcucha - na tych, którzy przewóz zlecają.
Zanim przejdziemy do szczegółów, jedna rzecz wymaga postawienia na samym początku.
To jeszcze nie jest obowiązujące prawo
Na sierpień 2026 mówimy o rozwiązaniach projektowanych, a nie o przepisach, które Cię wiążą. Kolejna wersja projektu nowelizacji trafiła do wykazu prac rządowych w lutym 2026, a sama nowelizacja jest w branży oczekiwana od kilku lat - pierwotne deklaracje mówiły o wejściu w życie jeszcze w 2024 roku.
Piszemy o tym mimo niepewnego statusu z jednego powodu: rynek zwykle wyprzedza ustawodawcę. Spedytor, który wie, że taki obowiązek nadchodzi, zacznie prosić o dokumenty wcześniej, niż każe mu przepis. I to jest ta zmiana, która dotknie Cię realnie.
Przed decyzjami biznesowymi zweryfikuj aktualny status nowelizacji - poniżej opisujemy kierunek, nie stan prawny na dziś.
Co przewiduje projekt
Obowiązek weryfikacji po stronie zlecającego. Podmioty organizujące transport - spedytorzy, nadawcy, podwykonawcy - mają sprawdzać, czy przewoźnik, któremu powierzają przewóz, posiada wymagane licencje i zezwolenia. Celem jest ukrócenie zlecania przewozów firmom bez uprawnień.
Dokumentowanie zleceń i pięcioletnia archiwizacja. Projekt przewiduje obowiązek dokumentowania zlecenia transportowego oraz przechowywania dokumentacji przewozu przez 5 lat, tak by można ją było okazać podczas kontroli.
Zdolność finansowa pośrednika. Podmioty prowadzące pośrednictwo mają wykazywać zdolność finansową na poziomie równowartości 50 000 euro.
Kary do 500 000 zł. Najdotkliwsze sankcje projekt przewiduje dla pośrednika działającego bez wymaganej licencji, przekazującego zlecenia nieuprawnionym przewoźnikom oraz nieprowadzącego rejestru przekazanych zleceń.
Warto przy tym pamiętać, że licencja na pośrednictwo przy przewozie rzeczy istnieje w ustawie już dziś i jest odrębna od licencji na wykonywanie przewozów. Nowelizacja zaostrza wymogi, ale nie tworzy tej instytucji od zera.
Dlaczego to sprawa przewoźnika, nie tylko spedytora
Na pierwszy rzut oka to cudzy problem: obowiązki i kary spadają na organizującego transport. W praktyce konsekwencje przechodzą na Ciebie trzema drogami.
Zlecający będzie żądał dokumentów. Skoro to on ryzykuje karą za powierzenie przewozu nieuprawnionemu, przestanie wierzyć na słowo. Skan licencji wspólnotowej i wypisu stanie się standardowym załącznikiem do zlecenia, a nie uprzejmością.
Braki formalne wypchną Cię z rynku szybciej niż kontrola. Dziś brak dokumentu grozi karą przy kontroli, która może nie nastąpić latami. W nowym układzie ten sam brak oznacza po prostu brak zleceń - bo spedytor nie zaryzykuje.
Aktualność zacznie mieć znaczenie. Wypis, który wygasł, albo dane niezgodne z rejestrem to dziś drobiazg do poprawienia. Przy weryfikacji po stronie zlecającego to powód odrzucenia oferty.
Co zrobić teraz, niezależnie od losu nowelizacji
Dobra wiadomość: przygotowanie nie wymaga czekania na przepis, bo sprowadza się do rzeczy, które i tak powinieneś mieć.
- Skompletuj teczkę do wysyłki. Licencja wspólnotowa, wypisy, polisa, dokumenty pojazdów - w wersji cyfrowej, gotowej do przesłania w minutę. Zlecenie przepada zwykle nie dlatego, że nie masz dokumentu, tylko dlatego, że szukasz go pół dnia.
- Pilnuj dat ważności. Wypisy, badania techniczne, kalibracja tachografu, polisy. Zrób z tego jedną listę z terminami.
- Sprawdź swoją zdolność finansową. Wymóg zdolności finansowej przewoźnika obowiązuje dziś i jest weryfikowany przy licencji - to pierwsza rzecz, która się posypie przy okazji jakiejkolwiek weryfikacji.
- Uporządkuj dobrą reputację. Jeśli masz naruszenia w rejestrach, weryfikacja przez zlecającego prędzej czy później je odsłoni.
Podsumowanie
Kierunek zmian jest czytelny: odpowiedzialność za legalność przewozu rozkłada się na cały łańcuch, a nie tylko na tego, kto siedzi za kierownicą. Formalnie nic Cię jeszcze nie obliguje - ale przewoźnik z kompletem aktualnych dokumentów wygra zlecenie z tym, który dopiero ich szuka. I stanie się to na długo przed publikacją w dzienniku ustaw.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy obowiązek weryfikacji licencji przez zlecającego już obowiązuje?
Na sierpień 2026 są to rozwiązania projektowane w ramach nowelizacji ustawy o transporcie drogowym, a nie obowiązujące prawo. Prace nad tą nowelizacją trwają od lat i termin wejścia w życie był już wielokrotnie przesuwany, dlatego status warto zweryfikować przed podejmowaniem decyzji biznesowych.
Co zlecający będzie musiał sprawdzić?
Projekt przewiduje weryfikację, czy przewoźnik, któremu powierza się przewóz, posiada wymagane licencje i zezwolenia - a więc dokumenty uprawniające do wykonania danego rodzaju przewozu drogowego oraz dokumenty związane z przewożonym ładunkiem.
Jakie kary grożą pośrednikowi według projektu?
Projekt przewiduje kary sięgające 500 000 zł między innymi za pośredniczenie bez wymaganej licencji, przekazanie zlecenia przewoźnikowi nieuprawnionemu oraz brak lub nieprawidłowe prowadzenie rejestru przekazanych zleceń.
Czy pośrednik musi mieć licencję już dziś?
Tak. Licencja na pośrednictwo przy przewozie rzeczy funkcjonuje w ustawie o transporcie drogowym od dawna i jest odrębna od licencji na wykonywanie przewozów. Nowelizacja zaostrza wymogi wobec pośredników, ale sama instytucja licencji nie jest nowością.
Jak przewoźnik busem ma się do tego przygotować?
Skompletować i utrzymywać w aktualności dokumenty, o które zlecający będzie pytał: licencję wspólnotową i wypisy, ubezpieczenie, dokumenty pojazdu. Praktyka rynkowa wyprzedzi przepis - spedytorzy zaczną prosić o te dokumenty, zanim obowiązek formalnie wejdzie w życie.